sobota, 28 czerwca 2014

Rozdział I

Na to znowu ja Jessica! Jestem właśnie na zakupach, ponieważ moja mama zgubiła moje ulubione ubrania. No taki pech! Słyszeliście, że ostatnio w moich okolicach wybuchł pożar? Tak to mój kochany tatuś, robił sobie gofry. "Leciutko" się spaliły. Przejdźmy do rzeczy, idę sobie przez miasto i podziwiam widoki  u mnie w domu to niemożliwe mieszkam na wsi :). W końcu na kogoś wpadłam, tym ktosiem był Luke! Mój sąsiad z na przeciwka, świrnięty gość jak wspominałam.
- No kogo ja widzę seksowna i zajebista Jessica, moja ulubienica - podlizywał się
- Tak dobrze widzisz - odpowiedziałam lekką ironią w głosie
- Nie zechciałabyś może pójść ze mną nie wiem... może na lody? - zapytał
- A wiesz co z chęcią - odparłam zazwyczaj nie jestem dla niego miła, no ale dobra :)
- A więc idziemy - powiedział i ruszył no a ja za nim
Kiedy dotarliśmy na miejsce moim oczom ukazała się nie wielka kawiarenka.
                                                                                                                                             
Weszliśmy do niej i od środka nie wyglądała na skromną kawiarenkę tylko na bogatą kawiarnie!
- Podoba się miejscówka? - zapytał
- Oczywiście! - krzyknęłam i poszłam zamówić smak lodów 
Poprosiłam lody o smaku gumy balonowej 2 gałki i zaczęłam je jeść.
Wtedy skapnęłam się, że...
______________________________________________________
Przepraszam, że taki krótki! Przepraszam też za to, że nie napiszę dzisiaj II rozdziału!
Jutro go napiszę :) Dobranoc <3


Prolog

Dwie rodziny, jedna to demony, druga to anioły! Lecz, która wygra wojnę?
Mieszkają oni na przeciw siebie. Obie rodziny są bogate, nie wiedzą jeszcze jakie posiadają
dary. Lecz teraz pytanie brzmi, która rodzina to demony, a która anioły? Wie to tylko Alice, matka
adoptowanej córki. Czy główna bohaterka dowie się, że jest adoptowana? Czy jej miłością będzie demon?
Jedna z rodzin ma porządnego pecha, druga zaś ma szczęście. Rodziny dowiadują się o tym dopiero od wyroczni. Kto pierwszy uwolni swój dar i go użyje?